niedziela, 14 marca 2010

Po co to wszystko?

Żeby wszyscy byli szczęśliwi. Quadowcy i motocrossowcy będą mieli gdzie jeździć bez ograniczeń, nie wadząc nikomu. Spacerowicze i rowerzyści nie będą nerwowo rozglądać się czy ktoś ich nie chce rozjechać. Las nie zamieni się w poligon. Pierwsze tory już są, ale ciągle jest ich mało, poza tym "na dziko" przecież pojeździć przyjemniej. Tylko fakt, że szlaban przed wjazdem do lasu można bokiem ominąć, nie znaczy że wjazd do niego jest legalny. Leśnicy nie będą się ścigać z quadowcami żeby wlepić mandat, bo nie dadzą rady, ale mandat nadal się należy. Spacerowicze nie mają dużego zasięgu, a motocyklem można sobie podjechać na tor. Nikt nikomu nie wypowiada wojny, lasy są na tyle duże, że dla każdego jest miejsce, tylko nie w tym samym miejscu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz